Islandia to mały, ale jeszcze nie syty rynek. Zwłaszcza teraz gdy ekonomia podnosi się z kolan po kryzysie finansowym. Ludzie na nowo zaczynają czuć dobrobyt i zwiększają konsumpcję. To świetny moment by zacząć biznes na Islandii lub z Islandczykami. Pytanie tylko jak zacząć.

Pierwszy kontakt

Jeśli nie mamy żadnych znajomych pośród Islandczyków najlepiej zajrzeć na Facebook’a. Aż 95% gospodarstw domowych jest podłączonych do Internetu a 72% z nich aktywnie korzysta z tej platformy społecznościowej. W sumie tylko Katar ma większe wskaźniki – 81% społeczeństwa. Kobiety stanowią 52% użytkowników a mężczyźni 48%. Źródło, z którego przywołuję te dane podaje również, że z sieci społecznościowych najczęściej korzystają Islandczycy od 25-34 roku życia oraz 18-24. Kolejną zaletą korzystania z social media jest większa pewność, że dostaniemy odpowiedź – Islandczycy cieszą się złą sławą jeśli chodzi o odpowiadanie na maile.

Kolejnym czynnikiem, który ułatwia kontakt z Islandczykami jest fakt, że na Islandii nigdy nie było klas społecznych. Dzięki temu dystans jest szybko skracany a zwroty grzecznościowe sprowadzają się do imienia. Ma to zastosowanie w szkołach, w pracy czy podczas spotkań biznesowych czy maili. Nawet w książce telefonicznej Islandczycy są spisani według swoich imion. Wszystko przez to w jaki sposób są tworzone islandzkie nazwiska – jest to kombinacja imienia ojca lub matki z końcówką ‘dottir’ (córka) lub ‘son’ (syn). Np. syn Fridrika Olafssona – Gisli będzie się nazywał Gisli Fridriksson a nie Gisli Olafsson a córka Birgitta Fridriksdottir. Podobnie do angielskiego Islandczycy nie mają formalnego zwrotu na określenie „Ty”. Jeśli zachodzi potrzeba wykorzystuje się ton głosu lub wyrazy opisowe.

Nigdy nie było klas społecznych na Islandii, stąd dystans jest skracany bardzo szybko.

Spotkania w cztery oczy

Gdy już przejdziemy przez etap zapoznawania się i umówimy się na spotkanie dobrze jest wiedzieć czego można się spodziewać.

Islandczycy są czasem postrzegani jako niekomunikatywni albo lekko wycofani na pierwszy rzut oka. Jednak gdy tylko przełamiemy pierwsze lody nie ma tematów, które stanowiłyby tabu dla Islandczyków. Najlepszym sposobem na ich przełamanie są publiczne łaźnie lub piwo w barze. Fakt, że Islandczycy są bezklasowym społeczeństwem pomaga w byciu otwartym na każdy temat (takie ograniczenia często pojawiają się w kulturach z silnymi podziałami klasowymi). Pomocne są też wiejskie korzenie. Ludzie, którzy wychowują się w małych wiejskich społecznościach są bardziej otwarci pod wieloma względami. Oczywiście te same zasady obowiązują w dużych islandzkich firmach – charakteryzują się one płaską strukturą organizacji.

Wszystko wskazuje na to, że nie powinniśmy się martwić o to co wypada a co nie. Niemniej musimy się także przygotować, że to obusieczny miecz – możemy być zaskoczeni dość bezpośrednimi i prywatnymi pytaniami. Podobnie jest z kawałami. Islandczycy są bardzo radośni i lubią się śmiać z samych siebie, ale uwielbiają też żarty z innych. To zawsze pomaga przełamać lody z nieznajomymi, ale też pomaga przetrwać gdy czasy są trudniejsze.

Czytaj między słowami

Jest jeszcze jedna nietypowa cecha islandzkiego sposobu komunikacji – ukryte sugestie. Jeśli Islandczyk mówi Ci „Idę na basen”, to znaczy „Hej, może chciałbym iść ze mną na basen?”. Zamieniając to na sytuację biznesową, gdy słyszymy „Nie ma zbyt wielu zdjęć w tej prezentacji” oznacza to „Dodaj je!”. Wynika to z ich kultury wysokiego kontekstu – nie wszystko musi być powiedziane dosłownie lub bezpośrednio aby było zrozumiałe. Będąc niewielkim społeczeństwem i mieszkając na małej wyspie poziom wzajemnego zrozumienia jest większy. Dzięki temu też na Islandii umowy słowne są wiążące w świetle prawa. 

To też podpowiada kolejną cechę Islandczyków – cenią dotrzymywanie słowa. Więc powinniśmy starannie przemyśleć czy będziemy w stanie spełnić nasze obietnice. To samo odnosi się do punktualności. Jeśli jesteśmy umówieni na konkretną godzinę powinniśmy pojawić się wcześniej lub dać znać, że się spóźnimy. Jeśli mamy wystąpić z prezentacją w PowerPoint lepiej upewnić się za wczasu czy na pewno rzutnik będzie przygotowany by nie opóźniać startu. Cenią sobie także szczerość więc jeśli mamy jakieś zastrzeżenia co do warunków oferty lub porozumienia powinniśmy od razu o tym powiedzieć.

Standardowym sposobem witania się na Islandii jest uścisk dłoni. Całusy w policzek są popularne, ale głównie wśród kobiet, które znają się dobrze. Wymiana wizytówkami w środowisku biznesowym jest mile widziana na końcu spotkania.

Jeśli chodzi o strój, Islandczycy dużą wagę przywiązują do ubrań. Ponownie wynika to między innymi z faktu mieszkania na małej wyspie gdzie każdy zna każdego. Jest to sposób na odróżnienie się. Dlatego strój formalny jest zawsze mile widziany.

Spotkania biznesowe w domu

Islandczycy cenią sobie czas (stąd też punktualność) i dlatego starają się by spotkania biznesowe były jak najbardziej treściwe i celowe jak to tylko możliwe. Lubią jednak także łączyć biznes z przyjemnościami, co często oznacza zaproszenie do gorącej łaźni lub do ich domów na dalsze rozmowy biznesowe. Oczywiście w domu, z całą rodziną a niekiedy i znajomymi, jedzeniem na stole i napojami ciężko jest skupić się na biznesie. Dlatego niekiedy ta część spotkań jest mniej produktywna.

Związane to jest z wagą jaką Islandczycy przykładają do swoich domów, rodzin i przyjaciół, ale także w ten sposób mogą poznać potencjalnych partnerów biznesowych z szerszej perspektywy. Jeśli ma to być owocna współpraca, chcą ją oprzeć na przyjaźni i zaufaniu a w tym przypadku biznes i przyjemności często będą się zazębiać.

Wiedząc, że Islandczycy lubią rozmawiać o sprawach biznesowych przy posiłkach, a także łączyć rozmowy z przyjemnościami zapamiętaj te porady:

  • Islandczycy często zostawiają swoje buty przed drzwiami zanim wejdą do domu. Powinniśmy iść za ich przykładem odwiedzając ich w domu,
  • Małe podarki z naszego kraju, butelka wina lub innego alkoholu (zwłaszcza przy ich cenach!) są zawsze mile widzane,
  • Naucz się paru słów po Islandzku – gospodarze będą zachwyceni jako, że zdają sobie sprawę jak niepopularny jest to język i jak niewielu obcokrajowców go zna,
  • Islandczycy są dumni ze swoich korzeni i swojego kraju. Lubią gdy przyjezdni zachwycają się pięknymi widokami i bogatą naturą. Warto o tym wspomnieć choć pewnie sami zdążą nas o to spytać.

Finalizowanie umowy

Jako, że Islandczycy są dość zrelaksowani chętnie podejmują ryzyko. Są otwarci na nowe pomysły, innowacyjne rozwiązania i skorzy do wdrażania nowych rozwiązań technologicznych, praktyk biznesowych czy angażowania się w ciekawe inwestycje. Często idą za głosem serca dzięki czemu decyzje o zaangażowaniu się w nowy projekt podejmują szybko. Gorzej jeśli chodzi o finalizowanie umowy lub o na prawdę duże przedsięwzięcia. Wtedy bywają niezdecydowani, do ostatniej chwili wahają się z podjęciem ostatecznej decyzji, dodają lub chcą zmieniać warunki.

Wiedząc o tym za wczasu, nie będziecie rozczarowani gdy odpowiedź nie będzie natychmiastowa lub gdy będą pertraktować warunki do samego końca.