Islandia jest droga. Oczywiście nie doskwiera to tak bardzo gdy tam mieszkamy i pracujemy, ale nadal.

Nasza sytuacja zależy od dwóch czynników: gdzie mieszkamy i co robimy. Naturalnie, koszty życia są dużo wyższe w Reykjaviku niż w mniejszych miasteczkach, ale przekłada się to też na wypłaty. Wzór jak wszędzie.

Zakwaterowanie

Wynajmowanie mieszkania

Przeciętny czynsz za kawalerkę (30m2) w Reykjaviku trzeba zapłacić ok 130.000 ISK ($1.250 czy €1.070) miesięcznie. Podobne mieszkanie na południu Islandii kosztuje 2/3 tej ceny a na fjordach zachodnich 1/2 ceny. W Akureyri (drugie miasto pod względem wielkości) ceny są jak na południu - stanowią 2/3 cen z Reykjaviku.

Czynsz za dwupokojowe mieszkanie (ok. 50-60m2) w stolicy zaczyna się od 200.000 ISK  ($1.900 czy €1.650) miesięcznie. Ceny spadają w innych częściach Islandii podobnie jak przy kawalerce.

By sprawdzić aktualne ceny zajrzyj tutaj: http://fasteignir.visir.is/#rent lub tutaj: http://www.mbl.is/fasteignir/leiga/. By wyliczyć cenę za metr kwadratowy zajrzyj tutaj: https://www.skra.is/um-okkur/frettir/frett/2017/11/17/Upplysingar-um-leiguverd-ibudarhusnaedis/.

Ostatnio ceny znacznie wzrosły od kiedy właściciele mieszkań przestawili się z wynajmu długoterminowego na krótkookresowy wykorzystując np. platformę AirBnB pod turystów. Ci, którzy pozostali na rynku długoterminowego wynajmu mieszkań podnieśli ceny, jako że konkurencja zmalała.

Poza tym ceny z AirBnB też poszybowały. Aktualnie, jak to opisuje dziennikarz z gazety The Reykjavik Grapevine, Islandia ma najwyższe stawki na AirBnB na świecie! Około 530zł za noc. Co ciekawsze, Szwecja będąc drugą w rankingu, jest znacznie tańsza (390zł za noc), a Andora trzecia z cenami 330zł za noc.

W dodatku, islandzkie prawo zabrania Islandczykom wynajmować swoje domy na AirBnB za więcej niż 2 miliony koron (60 tys. zł) i przez dłużej niż 90 dni w roku. Z tym, że to właśnie powoduje te ceny (60 tys. zł / 90 dni = 667zł). Czyli Islandczycy mają jeszcze spory margines by utrzymać się na pierwszym miejscu w rankingu i to w świetle prawa.

Zakup mieszkania – kredyt

Przy tak wysokich czynszach na wynajem, miesięczna rata kredytu wygląda wręcz zachęcająco. Niestety są dwa małe problemy: potrzebny jest wkład własny minimum 20% i musimy przejść weryfikację banku. Od czasu kryzysu z 2008 roku banki są bardzo restrykcyjne i wymagają niemalże nieskazitelnej historii kredytowej i bardzo dobrych warunków zatrudnienia.

Jeśli mieszkanie kosztuje 22.400.000 ISK (670.000 zł), to 20% to 4.500.000 ISK (134.000 zł), a więc tyle musisz uzbierać by móc myśleć o kredycie. W zależności o warunków kredytu przyjdzie Ci płacić od 84.000 ISK (2.5 tys zł) do 105.000 ISK (3.150 zł) miesięcznie.

84.000 ISK a nawet 105.000 ISK to prawie połowa tego co właściciele wołają za czynsz swoich mieszkań na wynajem! Niezła oszczędność, wystarczy jedynie uzbierać 4.5 miliona koron na start. Jest mała furtka. Można dostać dodatkową pożyczkę w wysokości 2 milionów koron za dodatkowe 23.000 ISK (700 zł) miesięcznie.

Zakup nieruchomości na Islandii

Aby kupić nieruchomość dla nas samych (jako osoby prywatnej) musimy mieć obywatelstwo islandzkie lub mieć legalną rezydencję na Islandii od conajmniej 5 lat. To samo dotyczy firm - z ograniczoną i nieograniczoną odpowiedzialnością. Jeśli chodzi o korporacje to 4/5 udziałów muszą być w posiadaniu Islandczyków.

Dla rezydentów i podmiotów prawnych spoza EEA i EFTA to jeszcze bardziej skomplikowane. Przy dużych inwestycjach możemy liczyć na zwolnienia z niektórych restrykcji i podatków dzięki umowie z Ministerstwem Handlu i Przemysłu.

Islandczycy robią co mogą by chronić ziemię swoich przodków i swoje nieruchomości przed rozdrapaniem przez przybyszów. I słusznie, w końcu to nieduża wyspa.

Codzienne koszty

Żywność

Ceny żywności na Islandii są zdumiewająco wysokie. Zarówno w restauracjach jak i w sklepach. Powodem jest niska liczba ludności co przekłada się na niewielki rynek zbytu a więc i niewielką konkurencję (w niektórych gałęziach prawie monopol). Również koszty zatrudnienia są wysokie.

Osobiście wydawałem ok. 40.000 ISK (1.250 zł) na jedzenie miesięcznie żyjąc na południu. 14.000 ISK (440 zł) na produkty na śniadanie i kolację, 18.000 ISK (560 zł) na obiad i 8.000 ISK (250 zł) na przekąski. Ogólnie najdroższe jest mięso, ale także żółty ser, herbata i przyprawy!

Islandia jest droga. Oczywiście nie doskwiera to tak bardzo gdy tam mieszkamy i pracujemy, ale nadal.

Nasza sytuacja zależy od dwóch czynników: gdzie mieszkamy i co robimy. Naturalnie, koszty życia są dużo wyższe w Reykjaviku niż w mniejszych miasteczkach, ale przekłada się to też na wypłaty. Wzór jak wszędzie.

Zakwaterowanie

Wynajmowanie mieszkania

Przeciętny czynsz za kawalerkę (30m2) w Reykjaviku trzeba zapłacić ok 130.000 ISK ($1.250 czy €1.070) miesięcznie. Podobne mieszkanie na południu Islandii kosztuje 2/3 tej ceny a na fjordach zachodnich 1/2 ceny. W Akureyri (drugie miasto pod względem wielkości) ceny są jak na południu - stanowią 2/3 cen z Reykjaviku.

Czynsz za dwupokojowe mieszkanie (ok. 50-60m2) w stolicy zaczyna się od 200.000 ISK  ($1.900 czy €1.650) miesięcznie. Ceny spadają w innych częściach Islandii podobnie jak przy kawalerce.

By sprawdzić aktualne ceny zajrzyj tutaj: http://fasteignir.visir.is/#rent lub tutaj: http://www.mbl.is/fasteignir/leiga/. By wyliczyć cenę za metr kwadratowy zajrzyj tutaj: https://www.skra.is/um-okkur/frettir/frett/2017/11/17/Upplysingar-um-leiguverd-ibudarhusnaedis/.

Ostatnio ceny znacznie wzrosły od kiedy właściciele mieszkań przestawili się z wynajmu długoterminowego na krótkookresowy wykorzystując np. platformę AirBnB pod turystów. Ci, którzy pozostali na rynku długoterminowego wynajmu mieszkań podnieśli ceny, jako że konkurencja zmalała.

Poza tym ceny z AirBnB też poszybowały. Aktualnie, jak to opisuje dziennikarz z gazety The Reykjavik Grapevine, Islandia ma najwyższe stawki na AirBnB na świecie! Około 530zł za noc. Co ciekawsze, Szwecja będąc drugą w rankingu, jest znacznie tańsza (390zł za noc), a Andora trzecia z cenami 330zł za noc.

W dodatku, islandzkie prawo zabrania Islandczykom wynajmować swoje domy na AirBnB za więcej niż 2 miliony koron (60 tys. zł) i przez dłużej niż 90 dni w roku. Z tym, że to właśnie powoduje te ceny (60 tys. zł / 90 dni = 667zł). Czyli Islandczycy mają jeszcze spory margines by utrzymać się na pierwszym miejscu w rankingu i to w świetle prawa.

Zakup mieszkania – kredyt

Przy tak wysokich czynszach na wynajem, miesięczna rata kredytu wygląda wręcz zachęcająco. Niestety są dwa małe problemy: potrzebny jest wkład własny minimum 20% i musimy przejść weryfikację banku. Od czasu kryzysu z 2008 roku banki są bardzo restrykcyjne i wymagają niemalże nieskazitelnej historii kredytowej i bardzo dobrych warunków zatrudnienia.

Jeśli mieszkanie kosztuje 22.400.000 ISK (670.000 zł), to 20% to 4.500.000 ISK (134.000 zł), a więc tyle musisz uzbierać by móc myśleć o kredycie. W zależności o warunków kredytu przyjdzie Ci płacić od 84.000 ISK (2.5 tys zł) do 105.000 ISK (3.150 zł) miesięcznie.

84.000 ISK a nawet 105.000 ISK to prawie połowa tego co właściciele wołają za czynsz swoich mieszkań na wynajem! Niezła oszczędność, wystarczy jedynie uzbierać 4.5 miliona koron na start. Jest mała furtka. Można dostać dodatkową pożyczkę w wysokości 2 milionów koron za dodatkowe 23.000 ISK (700 zł) miesięcznie.

Zakup nieruchomości na Islandii

Aby kupić nieruchomość dla nas samych (jako osoby prywatnej) musimy mieć obywatelstwo islandzkie lub mieć legalną rezydencję na Islandii od conajmniej 5 lat. To samo dotyczy firm - z ograniczoną i nieograniczoną odpowiedzialnością. Jeśli chodzi o korporacje to 4/5 udziałów muszą być w posiadaniu Islandczyków.

Dla rezydentów i podmiotów prawnych spoza EEA i EFTA to jeszcze bardziej skomplikowane. Przy dużych inwestycjach możemy liczyć na zwolnienia z niektórych restrykcji i podatków dzięki umowie z Ministerstwem Handlu i Przemysłu.

Islandczycy robią co mogą by chronić ziemię swoich przodków i swoje nieruchomości przed rozdrapaniem przez przybyszów. I słusznie, w końcu to nieduża wyspa.

Codzienne koszty

Żywność

Ceny żywności na Islandii są zdumiewająco wysokie. Zarówno w restauracjach jak i w sklepach. Powodem jest niska liczba ludności co przekłada się na niewielki rynek zbytu a więc i niewielką konkurencję (w niektórych gałęziach prawie monopol). Również koszty zatrudnienia są wysokie.

Osobiście wydawałem ok. 40.000 ISK (1.250 zł) na jedzenie miesięcznie żyjąc na południu. 14.000 ISK (440 zł) na produkty na śniadanie i kolację, 18.000 ISK (560 zł) na obiad i 8.000 ISK (250 zł) na przekąski. Ogólnie najdroższe jest mięso, ale także żółty ser, herbata i przyprawy!

ser Gouda – 500 ISK
parówki 10 sztk – 775 ISK
mięso wołowe – 1900 ISK
herbata – 200 ISK
kawa - 860 ISK

Ryby i warzywa były tanie 🙂

tuńczyk w puszce – 190 ISK
łosoś – 2500 ISK
banany 10 sztk – 350 ISK
pomidory koktajl. – 400 ISK
sałata – 300 ISK
czerwona papryka – 150 ISK
makaron – 400 ISK
sos pomidorowy – 300 ISK
jajka 10 sztk – 650 ISK
masło orzechowe – 270 ISK
chleb – 250 ISK
mleko – 700 ISK
płatki owsiane – 700 ISK
puszka piwa 500ml - 290 ISK

Ceny produktów spożywczych są porównywalne w każdym regionie, ale już asortyment sklepów jest zdecydowanie większy w większych miastach. 

Jeśli chcesz sprawdzić ceny jedzenia dla rodziny zajrzyj tutaj: http://www.ums.is/reiknivelar/framfaersluvidmid/

Paliwo

Życie na Islandii bez samochodu jest prawie niemożliwe. Są autobusy, ale kursują rzadko i tylko do głównych miast i wiosek. Pociągów nie ma a BlaBlaCar też nie istnieje. Jeśli mamy znajomych z samochodem lub nasz pracodawca przeznaczył jeden pojazd dla pracowników to mamy szczęście.

Tak czy inaczej za paliwo trzeba płacić. Stacje są rozlokowane dość gęsto (czyt. mniej więcej co 50km), ale lepiej zatankować jak tylko nadarzy się okazja niż czekać do następnej stacji. 

Na Islandii funkcjonuje system kart. Kupuje się kartę pre-paid i wozi ją w samochodzie a gdy przyjdzie nam zatankować możemy to zrobić niezależnie od tego czy stacja jest czynna czy nie. Na podobnej zasadzie działają automatyczne dystrybutory na karty kredytowe i debetowe. Wpisujemy kwotę za jaką chcemy zatankować i dystrybutor napełnia za tyle nam bak.

1 litr paliwa kosztuje ok. 240 ISK czyli 7,4 zł. Aby objechać Islandię po słynnej już Ring Road, która liczy 1332 km potrzebujemy zatankować za 23.000 ISK czyli jakieś 750 zł (przyjmując, że mamy auto palące 7l/100km).

Koszty życia w mieście

Jeśli chodzi o stołowanie się na mieście, ceny oczywiście są wysokie. Na szczęście nie ma zwyczaju zostawiania napiwków. A nawet do niedawna uważane było to za obraźliwe (uważali, że zarabiają wystarczająco dużo i że nie potrzebują jałmużny).

Ceny niektórych atrakcji w Reykjaviku:

  • Dojazd autobusem z lotniska w Keflaviku do stolicy 2.700 ISK (83 zł)
  • Kino, około 1.600 ISK (50 zł)
  • Piwo w barze 1.500 ISK (46 zł)
  • Butelka wina w restauracji 2.300 ISK (70 zł) i wyżej
  • Obiad w restauracji zaczyna się od 2.500 ISK (77 zł)

Przeciętnie jedna osoba w stolicy traci ok. 150.000 ISK (4.700 zł) miesięcznie na jedzenie, ubrania, rozrywkę, leki, transport, telefon i inne usługi.

Zarobki

Aby mieć pełen obraz powinniśmy zestawić przedstawione wydatki z przeciętnymi zarobkami.

Minimalne wynagrodzenie i zarazem pensja przeciętnego pracownika fizycznego (osoba sprzątająca, kelner) to 310.000 ISK (9.500 zł) miesięcznie. Pensja wykwalifikowanego pracownika (jak kucharz) to 450.000 ISK (14.000 zł) a dla specjalisty (np. architekt) to już kwoty rzędu 850.000 ISK (26.000 zł) miesięcznie i w górę, menadżerowie  1.100.000 ISK (34.000 zł). To oczywiście kwoty brutto (36,94% dla zarobków do 834.707 ISK miesięcznie; i 46,24% ponad tą kwotę).

Więc co zostaje? Oszczędności.

Żeby podsumować.

Pierwszy przypadek – samotny wykwalifikowany pracownik wynajmujący kawalerkę w stolicy

Czynsz za kawalerkę w Reykjaviku = 130.000 ISK (4.000 zł) miesięcznie
Zakupy spożywcze, ubrania i życie miejskie = 150.000 ISK (4.600 zł) miesięcznie
Wszystkie wydatki = około 280.000 ISK (8.600 zł) miesięcznie

Przeciętne wynagrodzenie w stolicy = 450.000 ISK ( zł) po odliczeniu podatku = 322.746 ISK (9.970 zł)

OSZCZĘDNOŚCI = 42.000 ISK (1.370 zł)

Drugi przypadek – para specjalistów spłacająca dwupokojowe mieszkanie

Rata kredytu za mieszkanie dwupokojowe w Reykjaviku = 200.000 ISK (6.100 zł) miesięcznie
Zakupy spożywcze, ubrania i życie w Reykjaviku dla dwóch osób = 250.000 ISK (7.700 zł) miesięcznie
Wszystkie wydatki = około 450.000 ISK (13.800 zł) miesięcznie

Przeciętne wynagrodzenie dla specjalisty w stolicy = 850.000 ISK (26.000 zł) minus podatek = 561.254 ISK (17.300 zł) razy dwa = 1.122.508 ISK ( 24.600 zł)

OSZCZĘDNOŚCI = 673.000 ISK (20.700 zł)

Podsumowując, w zależności od naszej sytuacji koszty życia na Islandii mogą stanowić od 40 do nawet 90% naszych zarobków! Życie w Reykjaviku to nie bajka, dlatego wielu ludzi przeprowadza się na obrzeża miasta lub jeszcze dalej np. do Selfossu oddalonego o 50km od stolicy i woli codziennie dojeżdżać do pracy.

Zobaczmy teraz co Islandia ma do zaoferowania:

Bezpieczeństwo

Islandia przez ostatnie 6 lat była najbezpieczniejszym krajem świata (spośród 162 państw wg. Indeksu Global Peace). Bierze on pod uwagę konflikty zbrojne, brutalne przestępstwa, wolność prasy, skłonność do partycypowania w wojnach, korupcję polityczną. Nie ma na Islandii przemocy związanej z narkotykami czy przestępczością. Policja jest dobrze postrzegana; nie ma wśród służb korupcji. Całe społeczeństwo islandzkie jest oparte na tolerancji i wzajemnym zaufaniu.

Edukacja

Islandzki system edukacji ma swoje korzenie w Duńskim odpowiedniku. Są 4 poziomy edukacji: przedszkole, szkoła podstawowa, licea/technika, studia wyższe. Tylko dwa środkowe są za darmo.

Do przedszkola można chodzić od 12 miesięcy do 6 roku życia. Większość islandzkich dzieci chodzi do przedszkola, a czesne jest częściowo pokrywane przez lokalne urzędy.

Obowiązkowa edukacja zaczyna się od 6 do 16-tego roku życia. Wraz z liceum, czyli drugim etapem edukacji, są połączone w jeden system nauczania.

Studia wyższe nie są obowiązkowe, ale każdy kto ukończył poprzednie etapy nauki może rozpocząć naukę na uczelni. Studenci mają przeważnie od 16-20 lat. W państwowych uczelniach nie ma czesnego (tylko opłata rejestracyjna).

Islandzki system edukacji jest zbudowany na zasadzie równości; każdy ma równe możliwości by otrzymać edukację.

Społeczeństwo

Większość młodych Islandczyków zdobywa tytuł magistra albo decyduje się na cały tok studiów za granicą. Poza edukacją zdobywają międzykulturowe umiejętności, podpatrują techniki i wracają jako wykwalifikowani pracownicy na rynek Islandzki.

Islandczycy są bardzo biegli w obsłudze komputerów. Są też tzw. "early adopters" nowych technologii, czyli jako jedni z pierwszych je stosują. Uwielbiają sieci społecznościowe i mają największą ilość użytkowników Internetu na mieszkańca na świecie.

Islandzkie społeczeństwo nie jest bardzo zróżnicowane - prawie 300 tysięcy spośród 320 tys. to Islandczycy (ponad 93%). Następną największą grupą są Polacy - stanowią 3% społeczeństwa. Brak wielu imigrantów nie sprawia, że Islandczycy są zamknięci. To świadomy i tolerancyjny naród.

Islandzka ekonomia należy do najbardziej produktywnych na świecie, a Islandia, dzięki wykorzystywaniu odnawialnych źródeł energii, jest postrzegana jako najbardziej zielone państwo na świecie.

Zobaczmy co na temat życia w Reykjaviku ma do powiedzenia pracująca matka trójki dzieci:

Równość

W dawnych czasach, gdy mężczyźni wypływali na połów ryb, kobiety zostawały na lądzie i opiekowały się ziemią. Co w rzeczywistości oznaczało konieczność radzenia sobie z trzęsieniami ziemi, wybuchami wulkanów i miesiącami ciemności lub ciągłego dnia. Równość pomiędzy kobietami i mężczyznami sięga początków państwa. Islandia prowadzi w rankingach równości spośród 136 państw. Stąd Islandia jest postrzegana jako jedno z najlepszych miejsc do pracy dla kobiet, a kobiety stanowią silną reprezentację na stanowiskach menedżerskich, w radach zarządczych i Parlamencie.

Usługi

Jak przystało na skomputeryzowane społeczeństwo wiele usług można załatwić online. Są strony jak www.island.is czy www.skra.is, na których można załatwić sprawy urzędowe. Bez papierowych formularzy, bez kolejek, bez kłopotu. Proste i skuteczne.

Islandczycy są też znani jako plastikowi płatnicy, dzięki czemu na Islandii kartą zapłacimy praktycznie wszędzie.

Język

Częściowo przez małe islandzkie społeczeństwo, a częściowo przez niedawne duńskie wpływy, na Islandii odżył ruch puryzmu językowego. Jest to teraz główny kierunek lingwistyczny kraju: Islandczycy starają się nie inkorporować słów z innych języków dla nazywania nowych konceptów. Tworzą za to zlepki z dawnych islandzkich słów, nadając im nowe znaczenie. W ten sposób mamy útvarp a nie radio czy lögreglan zamiast policji.

Jak widać na prawdę jest wiele powodów by się przeprowadzić na Islandię. Grunt by nam się to kalkulowało.